Minister finansów starał się przekonać dyrekcję Lasów Państwowych i szefów klubów parlamentarnych PO i PSL do propozycji włączenia tego przedsiębiorstwa do sektora finansów publicznych. Bezskutecznie, bowiem ludowcy zawarli koalicję z leśnikami.
MF chce, by nadwyżka wypracowana przez LP trafiała na konto Banku Gospodarstwa Krajowego w formie depozytu prowadzonego przez ministerstwo. Zdaniem ministra Jacka Rostowskiego oznacza to, że pieniądze te będą w sektorze finansów publicznych, ale nie będą w budżecie państwa. – To jest kwestia uporządkowania zasad – tłumaczył Rostowski. – Nie powinno być sytuacji, że jest instytucja, która należy do Skarbu Państwa, a nie jest częścią sektora finansów publicznych.
Takie rozwiązanie – według ministerstwa finansów – pozwoli obniżyć potrzeby pożyczkowe państwa w przyszłym roku o miliard złotych i zmniejszyć dług publiczny. Temu pomysłowi sprzeciwiły się Lasy Państwowe, którym w sukurs idą posłowie PSL. Przewodniczący klubu parlamentarnego tej partii, Stanisław Żelichowski, zapowiedział, że LP zaproponują w ciągu najbliższych tygodni inne rozwiązanie. Przypuszcza jednak, że o kompromis będzie trudno. Proponuje też doraźne rozwiązanie: sprzedaż 35 tys. ha lasów zarezerwowanych jako fundusz reprywatyzacyjny, za które – zdaniem Żelichowskiego – można uzyskać ok. miliarda złotych. Według przedstawiciela ludowców, to „ulżyłoby trochę budżetowi państwa”.
« powrót