Katastrofa dotknęła obszar blisko 200 tys. ha lasów na terenie katowickiej RDLP, z czego kilka tysięcy zostało zupełnie zniszczonych. W kilkunastu nadleśnictwach drzewa łamały się przede wszystkim z powodu szadzi, kilkunastocentymetrowego osadu w postaci ziarenek lodu, oraz okiści, powstającej, kiedy na gałęziach osiada gruba warstwa ciężkiego i mokrego śniegu. Jak poinformował dyrektor RDLP w Katowicach Kazimierz Szabla, leśnicy będą musieli usunąć około 2 tys. ha młodników i upraw, a odtworzenie drzewostanu będzie kosztować w granicach 20-30 mln zł. Zdaniem Szabli, proces sprzątania wyłamanych drzew może trwać nawet półtora roku.