Najtragiczniejsza jest sytuacja w nadleśnictwach Legnica, Żmigród i Wołów. Miejscowi leśnicy zdecydowali się zakazać wchodzenia do lasu. Oceniają, że wiatr powalił w tych okolicach blisko milion drzew (ok. 200 tys. m sześc. drewna). Ofiarą nawałnicy padły przede wszystkim 40-60-letnie sosny. Już w przyszłym tygodniu mają się nimi zająć harwestery.

Na terenie RDLP we Wrocławiu żywioł spustoszył lasy na powierzchni 1000 ha. Leśnicy będą musieli usunąć wszystkie powalone i połamane drzewa, by w ich miejscu posadzić nowy las. Rozmiar katastrofy dobrze pokazuje masa powalonego drewna – ok. 0,5 mln m sześc. Dla porównania – rocznie na Dolnym Śląsku wycina się go ok. 2,3 mln m sześc. Aby odnowić zniszczony las, trzeba będzie posadzić aż 7 mln sadzonek.
Źródło: www.lasy.gov.pl