Do tragicznego wypadku doszło w lasach Nadleśnictwa Stary Sącz w uroczysku Zimny Potok, leśnictwo Obidza. 35-letni mężczyzna zginął podczas kradzieży drewna. To już drugi śmiertelny wypadek podczas kradzieży w małopolskich lasach, do którego doszło w ostatnich miesiącach.
Tragiczny wypadek wydarzył się 6 maja, około południa, w lesie w okolicach Starego Sącza. Mężczyzna wyposażony w siekierę i pilarkę podcinał drzewo. Prawdopodobnie konar uderzył go w głowę. Został znaleziony przez przypadkową osobę. W wyniku poważnych obrażeń głowy mężczyzna zmarł.
Do podobnego wypadku doszło w grudniu ub.r. na terenie Nadleśnictwa Myślenice. Mężczyzna, który chciał ukraść gałęzie jodły, spadł z okrzesywanego drzewa.

Leśnicy apelują o rozsądek. Praca w lesie jest bardzo niebezpieczna, a wypadki zdarzają się nawet fachowcom, którzy są przeszkoleni, doświadczeni i przestrzegają bardzo skrupulatnie przepisów BHP. Dla osób porywających się na kradzieże każda „dzika” wyprawa może zakończyć się śmiercią.
W ubiegłym roku w lasach podległych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie ujawniono ponad tysiąc przypadków szkodnictwa leśnego, w tym blisko 400 przypadków kradzieży drewna. Złodzieje „wynieśli” z lasów blisko tysiąc metrów sześciennych drewna, a straty wynikające z kradzieży wyniosły prawie 150 tys. zł. Najwięcej kradzieży drewna ujawniono w nadleśnictwach: Limanowa – 54 przypadki, Myślenice – 41 przypadków, Gromnik – 40 przypadków, Miechów – 38 przypadków, Dębica – 37.
Za kradzież drewna z lasu grozi kara aresztu, pozbawienia wolności (w szczególnych przypadkach nawet do 5 lat więzienia) lub grzywna. Za okaleczanie, niszczenie drzew i roślinności grozi grzywna do 500 zł.
Źródło: www.lasy.gov.pl