
Kulisy tej sprawy opisują na swoich łamach regionalne gazety: „Polska Dziennik Łódzki” oraz tygodnik „7 dni”.
Przetarg w Nadleśnictwie Piotrków podzielono na cztery pakiety. Najważniejsze były dwa pierwsze, które dotyczyły usług na terenie 14 z wszystkich 16 leśnictw. Pakiet pierwszy obejmował leśnictwa Biała, Podlubień, Łazy, Grzegorzówka, Stobnica, Felicja i Uszczyn. Sprawa rozbiła się o pakiet drugi obejmujący leśnictwa Gorzkowice, Przygłów, Kłudzice, Lubień, Straszów, Wierzeje i Proszenie. Konsorcjum na czele z firmą Laspol zaproponowało za usługi na tym terenie cenę 1 mln 776 tys. 381 zł. Choć o wynikach przetargu miała decydować najniższa cena, wygrała go firma, która zaoferowała o ponad 160 tys. zł mniej, a na dodatek oferta dotyczyła pakietu... czwartego, wartego zaledwie 440 tys. zł.
Konsorcjum zaskarżyło wyniki przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej przy Urzędzie Zamówień Publicznych. 10 lutego br. Izba wydała orzeczenie, które uwzględnia odwołanie konsorcjum i nakazuje powtórzenie czynności badania i oceny ofert. „Nadleśniczy z zawałem serca przetransportowany ze służbowego mieszkania w Łęcznie śmigłowcem do łódzkiego szpitala. Wkrótce potem zastępca nadleśniczego – odwołany, inżynier nadzoru – odwołany, leśniczy leśnictwa Proszenie – odwołany, leśniczy leśnictwa Biała i Lubień – odwołany” – taka jest lista „ofiar” sporządzona przez „Polskę Dziennik Łódzki”. To nie koniec. Nadleśnictwo Piotrków będzie musiało ponieść koszty postępowania w tej sprawie – ponad 4,5 tys. zł wpłacić na konto Urzędu Zamówień Publicznych i ponad 8 tys. zł zwrócić firmie Laspol (wynagrodzenie adwokata). Sprawą kuriozalnego przetargu zajmuje się już policja i prokuratura
Więcej szczegółów: „Polska Dziennik Łódzki” oraz tygodnik „7 Dni”