
Odczuwamy pierwsze skutki kryzysu, a ten rok zapowiada się wyjątkowo ciężko – nie ukrywa Grzegorz Majchrzak, dyrektor ABWood, największego pracodawcy w powiecie sławieńskim. Zapotrzebowanie na produkty tartaczne spadło o połowę, a konkurencja na rynkach zachodnich sprawia, że eksport, który stanowi większość obrotu firmy też nie bardzo się w tej chwili opłaca.
– Na razie nie wykonujemy żadnych nerwowych ruchów, ale faktycznie liczebność załogi powoli spada – mówi Grzegorz Majchrzak. – Obyło się bez zwolnień grupowych. Po prostu nie przedłużaliśmy umów z niektórymi osobami lub nie szukaliśmy kogoś w miejsce osoby rezygnującej z pracy – dodaje.
Dyrektor podkreśla przy tym, że nie szykuje żadnej rewolucji.– Na razie obniżamy wszystkie inne koszty, tak by kryzys jak najmniej odbił się na pracownikach. Największą bolączką przedsiębiorców działających w branży drzewnej są coraz większe koszty zakupu drewna, energii elektrycznej, opłat i podatków. Tartak w Sławnie został wybudowany w latach 1974-76 jako sztandarowy zakład polskiego przemysłu drzewnego. Pod nazwą Sławieńskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego „Sławodrzew” istniał do 1992 r. W połowie lat 80. osiągnięto rekordową wielkość rocznego przetarcia 236 tys m3 drewna okrągłego. W szczytowym okresie zatrudnionych w „Sławodrzewie” było 760 osób. W 1992 r. SPPD zostały przekształcone w Sławodrzew Sp. z o.o., a w 1998 r. firma została kupiona przez Koszalińskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego w Szczecinku i spółkę Poltarex. Firma w tej formie ogłosiła upadłość w 2001 r. Rok później cała firma została wykupiona przez grupę polskich inwestorów, w efekcie powstała firma „Sławodrzew 3” Sp. z o.o. W 2004 r. zmieniła nazwę na ABWood Sp. z o.o.
Źródło: www.gp24.pl, www.abwood.pl